|
Wednesday, 01 September 2010 19:14 |
|
There are no translations available.
Wrześniowa walka w Anglii jest dla Alberta wydarzeniem wyjątkowym. Będzie to bowiem jego jubileuszowa, pięćdziesiąta walka. Podczas trwającej już 12 lat kariery, Albert zszedł z ringu pokonany zaledwie trzy razy, raz zremisował i aż 45 walk wygrał. Co ciekawe „okrągłe” pięćdziesiąte walki nie kończyły się najlepiej dla innych dobrze znanych polskich zawodowców.
Swoje pięćdziesiąte ringowe starcia do nieudanych zaliczyć muszą tak znani pięściarze, jak Gołota i Michalczewski. To właśnie Michalczewski jako jedyny Polak zbliżył się do magicznej liczby pięćdziesięciu wygranych walk z rzędu. Ten mieszkający wiele lat w Niemczech sportowiec był nawet blisko pobicia rekordu, który ustanowił Rocky Marciano : 49 walk bez porażki. Przegrał jednak w październiku 2003 roku z Julio Cesar Gonzalezem, a dwa lata później w jubileuszowej walce uległ francuzowi Fabrice Tiozzo.
Pięćdziesiątka nie była też szczęśliwa dla ulubieńca amerykańskiej Polonii, Andrzeja Gołoty. „Faul Pole” w chińskim Chengdu już w pierwszej rundzie przegrał z Rayem Austinem, tracąc definitywnie szanse na powrót do czołówki wagi ciężkiej. Andrzej do ringu wszedł jeszcze raz, jednak kolejny raz musiał uznać się za pokonanego w starciu z nową gwiazdą polskiego boksu, Tomaszem Adamkiem.
Warto nadmienić, że niewielu aktywnych obecnie polskich zawodników może pochwalić się tak dużą ilością walk. Z bardziej znanych bokserów jedynie Dariusz Snarski stoczył więcej walk niż Albert. Zarówno były dwukrotny mistrz świata Adamek, jak i urzędujący champion WBC kategorii cruiser, Krzysztof Włodarczyk, mają na swoim koncie mniej pojedynków. Podobnie rzecz ma się ze znanym i cenionym Maciejem Zeganem, pretendentem do tytułów mistrzowskich Rafałem Jackiewiczem i szykującym się powoli do walki o pas interkontynentalny Dawidem Kosteckim.
Czy więc „pięćdziesiątka” będzie szczęśliwa dla coraz bardziej popularnego i docenianego „Smoka”? Jak twierdzi promotor Alberta, bokser jest teraz w fazie intensywnych przygotowań siłowych i wytrzymałościowych. Pojedynek w Anglii ma być nie tylko przetarciem po trudnej walce z Kliczko, ale również sprawdzianem umiejętności i aktualnej formy Polaka. Na tym poziomie nie ma już jednak łatwych rywali i aby celebrować jubileuszowe zwycięstwo, Albert będzie musiał poświęcić cześć siebie nie tylko podczas treningów z Fiodorem Łapinem, ale i walki z najbliższym oponentem.
A ewentualna wygrana to nie tylko prestiż, ale i furtka do kolejnych walk o pasy. Ten najbardziej interesujący obóz Alberta, jest obecnie w posiadaniu Ukraińca Dimitrienki. Mowa oczywiście o tytule EBU, który jeszcze nie tak dawno należał do … „Dragona”. Teraz nasz sportowiec chce odzyskać zawakowane przed walką z Witalijem Kliczko trofeum, a droga do niego wiedzie właśnie przez wygranie pięćdziesiątej walki i rychłe spotkanie z mieszkającym w Hamburgu gigantem. |