|
środa, 11 sierpnia 2010 09:06 |
Redakcja "Dziennika Polskiego", w ramach cyklu "Siedem pytań", postanowiła poznać bliżej Alberta Sosnowskiego i przedstawić swoim czytelnikom jego zainteresowania, pasje oraz dowiedzieć się czegoś o życiu prywatnym "Dragona".
Siedem pytań
Lektura...
Lubię książki sensacyjne, głównie o tematyce szpiegowskiej, a moim ulubionym autorem jest mistrz tego gatunku Robert Ludlum. Zaczęło się od „Tożsamości Bourne’a”, która tak mnie wciągnęła, że przeczytałem większość książek Ludluma. Pisane się lekkim, przystępnym językiem i do końca trzymają w napięciu.
Hobby...
W wolnym czasie chętnie chodzę ze swoją dziewczyną do kina, opery bądź teatru. Ostatnio byłem na kilku ciekawych przedstawieniach - „Upiór w operze”, „Skrzypek na dachu”, „Żyć nie umierać”, „Carmen” - i nie ukrywam, że jestem pod wielkim wrażeniem każdego z nich. Połknąłem bakcyla. Jeśli chodzi o kino to staram się oglądać nowości filmowe bez względu na to, czy są to filmy sensacyjne czy komedie.
Życiowe motto...
„Jestem optymistą, bycie kimkolwiek innym zapewne nic nie daje”. W pełni podpisuję się pod tymi słowami brytyjskiego premiera Winstona Churchilla. Staram się do życia podchodzić z pozytywnym nastawieniem - nie zrażać się niepowodzeniami, tylko szukać rozwiązań, które sprawią, że uśmiech zagości na mojej twarzy. Już nie raz przekonałem się, że dzięki takiemu nastawieniu łatwiej pokonywać trudności.
Miejsce...
Urodziłem i wychowywałem się w Warszawie i muszę przyznać, że uwielbiam to miasto. Mimo że zjeździłem pół świata i widziałem wiele ciekawych miejsc, by wymienić Las Vegas, Nowy Jork, Miami, Londyn, Kanary czy Gauteng w Republice Południowej Afryki, zawsze z wielką radością wracam na stare śmieci. Warszawa ma piękną, chociaż tragiczną historię, którą warto poznać. Obyczaje, dawna gwara, ludzie, zabytki... Mimo że miasto zostało tak bardzo zniszczone podczas II wojny światowej potrafiło powstać z gruzów i odzyskać dawny blask. A co niemniej ważne, cały czas się rozwija.
Co mnie denerwuje...
Przede wszystkim ludzka głupota. Niesłowność, nieodpowiedzialność, lekceważenie obowiązków. Takich sytuacji w codziennym życiu nie brakuje. Jak można nazwać człowieka, który podczas suszy wyrzuca niedopałek w lesie? Co można powiedzieć o lekarzu, drużniku czy kierowcy – a więc ludziach bezpośrednio odpowiedzialnych za czyjeś życie - którzy piją alkohol w pracy? Jak traktować opiekunów niepotrafiących zapewnić opieki dzieciom?
Zwierzę...
Pies. To wierny i prawdziwy przyjaciel człowieka; zwierzę, które można wyszkolić w wielu dziedzinach. Psy policyjne, tropiące, stróżujące; psy będące przewodnikami, pomagające ludziom niewidomym, szukające ofiar różnych kataklizmów. Dla mnie pies jest świetnym kompanem towarzyszącym w spacerach czy zabawie.
Postać historyczna lub współczesna...
Bardzo cenię Tadeusza Kościuszkę. Generał, odznaczony po oblężeniu Saratogi, uczestnik wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Kościuszko był nie tylko wybitnym dowódcą, ale również wielkim polskim patriotą. Kierował przygotowaniami do powstania narodowego w 1794 roku, a potem dowodził podczas walk rozbijając oddziały rosyjskie pod Racławicami. Po klęsce pod Maciejowicami dostał się do niewoli. Wokół Kościuszki narosły legendy. Walka o niepodległość, męstwo, poświęcenie dla ojczyzny – to wszystko sprawia, że jego postać jest zawsze aktualna i może służyć za wzór. Warto pamiętać, że pamięć generała, który został pochowany na Wawelu, czczona jest również w Stanach Zjednoczonych.
Tekst i fot. Piotr Gulbicki Dziennik Polski |
|